Tańczę sama, spieprzać!

Jak to jest, że we Wrocławiu znajduje się tak wielu napalonych ludzi? Czy miejskie wodociągi dosypują jakiś substancji chemicznych do wody pitnej, które wywołują takie objawy? Nie da się iść na imprezę, żeby móc sobie spokojnie potańczyć we własnym towarzystwie, uśmiechając się do siebie.

Mam info dla wszystkich napalonych samców, tańczę sama, proszę spadać. Uśmiecham się do siebie, nie do was i waszych kutasów. Najczęściej nawet was nie widzę. Jesteście jak natrętne ćmy. Przychodzę na imprezę, żeby się dobrze bawić, mam zatem dobry humor. Absolutnie nie liczę na penetrację mojej przestrzeni osobistej przez waszą nachalną postawę niedoruchanych napaleńców. Może nikt się do was nigdy nie uśmiecha, stąd mylnie interpretujecie rzeczywistość.

Jeśli chodzi o imprezy, to wychowałam się w katowickim INQbatorze, gdzie takie sytuacje nie zdarzały się praktycznie wcale. Panuje tam inny klimat imprezowania, który mi osobiście o wiele bardziej przypadł do gustu. Tam ludzie przychodzą się dobrze bawić, uśmiechać się, rozmawiać, nawet zaprzyjaźnić, choćby na jedną noc, to też dla mało kogo wyłącznym priorytetem jest wyrywanie lasek. Mówiąc bardziej bezpośrednio, gardzę waszym zachowaniem, gdyż nie wszystkie dziewczyny przychodzą na imprezy by się o nie ocierano. Tak, nawet te ładne i uśmiechnięte.

Apeluję o zdrowy rozsądek, bądźcie rozsądnymi świrami, a nie bandą śliniących się paskudników. Mam chłopaka, którego nie zdradzam, więc wąchajcie bulwy. Dodam, że nie są to wyłącznie moje odczucia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s